Chmiel od chemicznej strony – co cennego zawiera?

chmielChmiel tak bardzo przylgnął do browarnictwa, że jego konotacje z popularnym „złotym trunkiem” przyćmiły nieco inne zastosowania tej rośliny. Aż trudno uwierzyć, że w starożytności postrzegano go głównie jako lek. Dopiero średniowieczni mnisi rozsławili walory chmielu w piwowarstwie. A jakie są jego mocne prozdrowotne strony?

Ksantohumol, 8-prenylonaringenina, humulon, lupulon – rozkodujmy znaczenie niektórych związków zawartych w chmielu. Sprawdźmy, jak działają i na jakie przypadłości pomagają.

Lupulina – środek na sen i ukojenie

Lupulina jest żywiczną mieszaninę wydzielaną przez żółte włoski gruczołowe znajdujące się na powierzchni kwiatostanów żeńskich (tzw. szyszek chmielu). Ma ona postać zielonawożółtawego, lepkiego proszku o bogatym składzie (olejki eteryczne, garbniki, alkohole, flawonoidy, kwasy goryczkowe, związki żywicowe). Lupulinę ceni się za właściwości uspokajające i nasenne. Zaleca osobom zmagającym się ze stresem, zmęczeniem, wyczerpaniem nerwowym czy bezsennością. Tego typu problemy mogą dotyczyć np. przekwitających kobiet. – Okres przekwitania wiąże się z wystąpieniem wielu objawów, takich jak rozdrażnienie, znużenie, bóle głowy, depresja, uderzenia gorąca, zlewne poty oraz zaburzenia snu – potwierdza specjalista ginekolog, Maksymilian Kurkowski. Ponadto lupulina pobudza trawienie, obniża ciśnienie krwi i działa bakteriobójczo.

Kwasy goryczowe – broń na bakterie

W lupulinie gromadzą się m.in. gorzkie kwasy – α-kwasy (na czele z humolonem) i β-kwasy (reprezentowane przez lupulon). To one nadają piwu charakterystyczną goryczkę. Wykazano, że humulon i lupulon zwalczają bakterie Gram-dodatnie (powodują przeciekanie ich błon komórkowych). Hamują rozwój mikroorganizmów chorobotwórczych (np. Helicobacter pyroli wywołujących wrzody żołądka i dwunastnicy) oraz bakterii odpowiedzialnych za zmiany trądzikowe. Dodatkowo α-kwasy działają przeciwzmarszczkowo i nawilżająco na skórę. Chcąc wiedzieć, jak i kiedy je zastosować, najlepiej zapytać specjalistę. – Doskonale w tej kwestii sprawdzi się lekarz rodzinny. To on najlepiej zna badaną osobę, występujące u niej choroby przewlekłe, stosowane leki, a także obciążenia rodzinne – zapewnia ekspert.

Garbniki i olejki chmielowe a zdrowie

Garbniki budują cierpki i gorzki smak chmielu. Olejki eteryczne (mircen, α-humulen, ß-kariofilen, farnezen) – kształtują jego aromat. Pierwsze wykazują działanie antybakteryjne i przeciwzapalne. Drugie – sedatywno-hipnotyczne, czyli usypiające (w średniowieczu poduszki wypełniane szyszkami chmielowymi traktowano jako ludowy sposób na uspokojenie). Co więcej garbniki wpływają zbawiennie na układ trawienny (np. hamują biegunki, łagodzą objawy zatruć pokarmowych bądź dolegliwości towarzyszących chorobie wrzodowej żołądka). Stosowane zewnętrznie na skórę – działają ściągająco, osłaniająco na rany oraz neutralizująco na pieczenie, swędzenie czy wypryski.

Ksantohumol – silny przeciwutleniacz

Związkami typowymi dla roślin są flawonoidy pełniące rolę barwników, antyoksydantów i środków zwalczających insekty czy grzyby. Spośród tych obecnych w chmielu na pierwszy plan wysuwa się ksantohumol. Wyróżniają go silne właściwości antyoksydacyjne – 4-krotnie wyższe niż witaminy C. Działa on również antynowotworowo (doprowadza do naturalnej śmierci komórki raka) i chemoprotekcyjnie (chroni przed rozwojem nowotworów). Chmielem powinny więc zainteresować się m.in. kobiety wchodzące w okres menopauzy. Wzrasta bowiem wtedy ryzyko nowotworzenia hormonozależnego. – Otóż w czasie okołomenopazalnym wygasa czynność jajników. Powoduje to wystąpienie hipoestrogenizmu – spadku estrogenów we krwi. Obserwuje się natomiast znaczą zwyżkę poziomu hormonów przysadkowych – FSH i LH. Mogą one być nawet kilkunastokrotnie wyższe niż w okresie rozrodczym – tłumaczy lekarz.

8-prenylonaringenina – zastępca estrogenu

W szyszkach chmielu kryje się 8- prenylonaringenina – najaktywniejszy fitoestrogen z dotąd poznanych. – Fitoestrogeny to grupa niesteroidowych związków pochodzenia roślinnego o budowie i funkcji podobnej do naturalnych estrogenów – wyjaśnia specjalista. Mają one zdolność wiązania się z receptorami estrogenowymi w ludzkim ciele. W ten sposób łagodnie i bezpiecznie (bo mniej agresywnie niż hormonalna terapia zastępcza) imitują organizmowi deficytowy estrogen, co jest typowe dla okresu menopauzy. Związki te znajdują się w wielu roślinach. Jednak według naukowców 8-PN z chmielu jest 10 razy silniejsza od kumestrolu pochodzącego z lucerny i kiełków koniczyny oraz 100 razy silniejsza od genisteiny z soi. Dzięki temu preparaty farmakologiczne znormalizowane pod kątem 8-PN są w stanie działać uspokajająco, obniżać ciepłotę ciała oraz wydłużać czas snu, łagodząc wspomniane wcześniej objawy wypadowe menopauzy.

Ponadto fitoestrogen ten może hamować rozwój raka sutka, osteoporozy oraz chorób układu krążenia. Korzystnie wpływać na gospodarkę lipidową, kondycję skóry oraz ukrwienie siatkówki oka

Chmiel + len – pomocne przy menopauzie

 Na łamach „Przeglądu menopauzalnego” ukazał się artykuł autorstwa dr Heleny Rotszejn podsumowujący pozytywny wpływ zewnętrznych estrogenów na zdrowie kobiety – przyznaje ginekolog. Te z chmielu zdecydowanie wyróżniają się na tle podobnych. Jednak w połączeniu z innymi fitoestrogenami – np. obecnymi w lnie – mogą zdziałać jeszcze więcej. Warto więc szukać suplementu, który proponuje taki duet (chmiel + len). Atuty 8-PN już omówiliśmy. Natomiast lignany z lnu ceni się za rodzime pochodzenie – bez ryzyka alergii, którą mogą wywołać np. związki pozyskiwane z soi. Lignany jak 8-PN – subtelnie, ale wystarczająco – uzupełniają braki estrogenowe. Wpływają pozytywnie na kobiece samopoczucie i zdrowie. Łagodzą dolegliwości klimakteryjne i chronią kobiecy ustrój przed rozwojem wielu schorzeń. – Tego typu preparaty roślinne są szczególnie polecane pacjentkom, u których objawy nie są silnie wyrażone oraz takim, które nie chcą lub nie mogą przyjmować HTZ – konkluduje lekarz, Maksymilian Kurkowski.

Suplement na menopauzę z ekstraktem z szyszek chmielu

Artykuł konsultował lekarz ginekolog, Maksymilian Kurkowski

Nie ma jeszcze komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie będzie publikowany

*